Oliwa przeżyła w ostatnich latach to, co olej rzepakowy wcześniej: susze w basenie Morza Śródziemnego wystrzeliły ceny w kosmos, a „płynne złoto” zaczęło zasługiwać na swój przydomek dosłownie. Rynek
Olej rzepakowy to nieoficjalny wskaźnik drożyzny: gdy w kryzysowych latach litr przebił barierę 10 zł, jego cena trafiła do memów i sejmowych przemówień. Dziś kategoria wróciła do normalności — ale na